Case study
VOYAFORM. Kilka marek, jedna głowa i agent, który pilnuje regularności
Jak właścicielka studia pilates, która równolegle rozwija kilka marek, uporządkowała pracę i wróciła do rzeczy, których od lat nie robiła regularnie.

W skrócie
- Firma: VOYAFORM, anglojęzyczne studio reformer pilates w Warszawie, oraz kolejne projekty właścicielki
- Zespół: dwoje właścicieli, siedem nauczycielek i obsługa recepcji
- Wyzwanie: wiele projektów naraz, dzień zaczynany od gaszenia pożarów, treści i kampanie zjadające tygodnie
- Rozwiązanie: jedna baza wiedzy o wszystkich markach i agent AI ustawiony pod sposób pracy właścicielki
- Efekt: kampanie ustawione w jeden dzień zamiast tygodnia, reklamy pod stałą kontrolą, regularne treści i mniej stresu
O firmie
Marysia Nasiadko prowadzi razem z partnerem VOYAFORM, jedyne w pełni anglojęzyczne studio reformer pilates w Warszawie. Studio działa trzeci rok, a zajęcia w kameralnych grupach prowadzi siedem nauczycielek.
To jednak tylko jeden z jej projektów. Marysia organizuje wydarzenia dla społeczności studia, prowadzi marketing rodzinnej firmy i rozwija kolejne marki. Każdy z tych projektów potrzebuje treści, kampanii i jej uwagi. A od siedmiu lat co roku wyjeżdża na listopad za granicę i zarządza swoimi biznesami zdalnie.
Wyzwanie
Pomysłów było więcej niż czasu, a każdy dzień zaczynał się od reagowania zamiast od planu.
„Wstaję rano zestresowana, nie wiem, co mam robić. Jest już 10 SMS-ów, 10 pożarów do zgaszenia i 50 planów z wczoraj.”Marysia Nasiadko
- Przygotowanie głównej kampanii zajmowało półtora do dwóch tygodni. Według Marysi była to połowa jej pracy.
- Stories z wolnymi miejscami na zajęcia od trzech lat nie wychodziły regularnie. Nie z braku czasu, tylko dlatego, że trzeba było o nich pamiętać.
- Marysia korzystała z wielu narzędzi AI, ale żadne nie znało jej firmy. Kontekst trzeba było podawać od nowa.
- Kolejne aplikacje do planowania obiecywały porządek, ale żadna nie zostawała na dłużej.
- Jako perfekcjonistka potrafiła generować jedną grafikę nawet kilkanaście razy, zanim była zadowolona.
Rozwiązanie
Marysia nie potrzebowała kolejnego narzędzia. Potrzebowała systemu, który zna wszystkie jej marki i pamięta za nią.
- Diagnoza. Przeszłyśmy przez to, jak wygląda jej tydzień, gdzie ucieka czas i co chce oddać, a co zostawić sobie.
- Jedna baza wiedzy. Oferta, grafik zajęć, styl komunikacji i szablony wszystkich marek trafiły w jedno miejsce.
- Agent ustawiony pod jej sposób pracy. Agent przygotowuje, Marysia decyduje. Zamiast kilkunastu wersji dostaje dwie do wyboru, a nic nie trafia do odbiorców bez jej akceptacji.
- Podłączone narzędzia. Agent działa w narzędziach, z których studio już korzysta: system rezerwacji, konta reklamowe, Canva, poczta, narzędzia do grafiki i wideo. Marysia ma do niego dostęp także w telefonie, bo tam wykonuje połowę pracy.
- Nauka i opieka. Marysia chciała nie tylko dostać gotowe rozwiązanie, ale też umieć z niego korzystać. Wdrożenie objęło naukę pracy z agentem, a potem stałą opiekę.
Efekty
„Już po kilku tygodniach czuję, jak mój stres się zmniejszył, ponieważ czuję, że »mój drugi mózg« ma wszystko pod kontrolą, a mi nic nie ucieknie i niczego ważnego nie przegapię.”Marysia Nasiadko
- Kampanie w jeden dzień zamiast tygodnia. Agent obserwuje dwa konta reklamowe. Razem z Marysią stworzył kilkanaście kampanii i kilkadziesiąt reklam, a pracę, która zajęłaby jej tydzień, ustawili w jeden dzień.
- Reklamy pod stałą kontrolą. Analizę i pilnowanie, które reklamy działają, a które trzeba zmienić, Marysia ma z głowy. Według niej to najważniejsza rzecz.
- Regularność po trzech latach prób. Agent przygotowuje stories na następny dzień z jej szablonów, sprawdza w systemie rezerwacji, które zajęcia są już pełne, i rano daje znać, że wszystko czeka. Marysia tylko publikuje.
- Mniej poprawek. Zamiast kilkunastu prób są dwie wersje do wyboru. Według Marysi przy jednej rolce zużyła kilka razy mniej kredytów w narzędziu do generowania niż zwykle.
- Agent uczy się jej stylu. Przy montażu filmów agent zapamiętał jej kolorystykę i sam zapisał jej styl montażu, żeby korzystać z niego przy kolejnych materiałach. Pierwsza próba była przeciętna, po kilku wskazówkach stała się dobrą bazą.
- Treści powstają także w gorszym tygodniu. Nawet w słabszym tygodniu udało się zmontować materiał z wydarzenia i przygotować rolkę.
Przykład z codziennej pracy: w drodze samochodem Marysia napisała do agenta, czego potrzebuje do nowej rolki. Agent przygotował materiał w tle, a ona musiała tylko potwierdzić dostęp. Nie musiała w tym celu siadać do komputera.

Dzięki temu Marysia może zająć się tym, co w pracy lubi najbardziej. A plan na przyszłość jest jasny: z agentem, który pilnuje firmy, chce szybciej dojść do celu, jakim są trzy miesiące w roku pracy z zagranicy, z plaży albo z ulubionych miast świata.
„Jeśli ktoś ma w głowie milion pomysłów, projektów i rzeczy do zrobienia i czuje, że AI mogłoby mu bardzo pomóc, ale nie wie, jak to wszystko poukładać: z całego serca polecam współpracę z Kasią!”Marysia Nasiadko, VOYAFORM
Czy to rozwiązanie dla Twojej firmy?
Jeśli prowadzisz firmę i rozpoznajesz u siebie choć jedną z tych sytuacji, warto porozmawiać:
- prowadzisz kilka projektów naraz i każdy konkuruje o Twój czas,
- jest coś, co od lat chcesz robić regularnie, ale ciągle wypada z kalendarza,
- korzystasz z AI, ale za każdym razem tłumaczysz wszystko od nowa,
- dzień zaczynasz od gaszenia pożarów, a nie od planu.
Od czego zaczynamy
Każdą współpracę zaczynamy od audytu. Sprawdzamy, jak dziś pracuje Twoja firma, gdzie tracisz czas i co agent AI może u Ciebie przejąć. Po audycie wiesz, od czego zacząć.